ODPOWIEDNIA KOLORYSTYKA WNĘTRZA KLUBU FITNESS – KLUCZ DO SUKCESU?

Nie od dziś wiadomo, że stylizacja wnętrza, w którym przebywamy, wpływa na nasze ogólne samopoczucie. Niestety, niektórzy zapominają o tej zależności, wprowadzając do restauracji słodko niebieskie akcenty (nasz mózg traktuje ten kolor jako szczególnie „niesmaczny”), albo ubarwiając biura grafikami dającymi złudzenia optyczne. Co więcej, błędy takie popełniane są także w stylizacjach pomieszczeń służących do zabawy, nauki i ćwiczeń.

Fitness kluby zazwyczaj wypełnione są mocnymi, wręcz agresywnymi barwami i tandetnymi plakatami, dostarczanymi przez firmy sprzedające witaminy oraz odżywki. Cóż, bywa też tak, że klub w ogóle nie wyróżnia się kolorem – beżowe, albo białe ściany wyglądają smutno i z pewnością nie zachęcają do żadnej aktywności fizycznej. Jak więc zabrać się do kreowania pomieszczenia klubu sportowego, by był on wyważony, modny, a co za tym idzie, atrakcyjny dla klienta?

KOLOR DO POPRAWKI

Zacznijmy od dopasowania odpowiedniej palety barwnej fintess clubu. Skorzystajmy z pomocy chromoterapii, czyli dziedziny zajmującej się leczeniem kolorami. Każdy pigment ma swoją moc, to znaczy, że przypisane są mu dane cechy. Przyjęło się twierdzić, że lekkie, rozbielone kolory neutralnie wpływają na emocje, łagodzą skołatane nerwy i pozwalają się odprężyć. Natomiast mocne czerwienie, pomarańcz oraz słodka zieleń, napędzają do działania i powodują przypływ sił witalnych. A więc zastanówmy się, jaki efekt chcielibyśmy uzyskać – czy wyzwolić w klientach energię, czy może uprzyjemnić im odpoczynek? W sali ćwiczeń zapewne opowiadamy się za pierwszym, toteż śmiało użyjmy dynamicznego wzoru na ścianie, bądź mocnego koloru. Ale uważajmy, by nie przesadzić z ilością takich akcentów! Nadmierna ilość połączonych ze sobą intensywnych barw i deseni, przytłoczy i zmęczy każdego, kto będzie na nie patrzeć!

COŚ GRAFICZNEGO

W korytarzu klubu warto wydobyć świeżość i lekkość całości, więc spokojnie możemy sięgnąć po ciekawą teksturę i jasne barwy (nawet pastele). I pamiętajmy, że dobór kolorów w tak specyficznym miejscu jak fitness club, to nie kwestia wyłącznie osobistego gustu. Całość ma być przemyślana i profesjonalna. Darujmy sobie tanie plakaty reklamowe, a zamiast nich powieśmy na ścianie infografiki – przejrzyste plansze, informujące klientów o sposobach odżywania, czy nowościach w świecie fitnessu. Minimalistyczne plakaty, na których znajdują się instrukcje do ćwiczeń, również mogą stać się ozdobą wnętrza.

Kolory to punkt wyjścia do całościowej stylizacji przestrzeni. No właśnie – przestrzeni. To, jak w ostateczności będzie się prezentować, zależy także od tego, jak dużo miejsca przeznaczamy na salę ćwiczeń. Im więcej, tym lepiej, choć pewnie nie każdy może pozwolić sobie na zagospodarowanie ogromnej połaci różnorodnymi sprzętami do fitnessu. Koloryści znają jednak tricki na to, by wnętrze wydawało się większe – tutaj recepta tkwi również w barwach! Pionowe, grube pasy, skutecznie „podwyższą” pomieszczenie, a grafiki ścienne w jasne, mało dynamiczne wzory, optycznie otworzą całość.

WNĘTRZE W DOBREJ FORMIE

By fitness klub przyciągał klientów i stał się dla nich jednym z ulubionych miejsc do spędzania wolnego czasu, nie możemy zapomnieć o odpowiedniej, fachowej konserwacji pomieszczeń i regularnej wymianie zużytych sprzętów. Czystość to podstawa, dlatego dobierając farby, tapety, czy plakaty, wypytajmy producenta o to, czy produkty nadają się do tego typu wnętrz i jak można je czyścić.

Zdjęcia pochodzą z bloga sklepu redro.pl.

Dołącz do naszej grupy, porozmawiaj o fitnessie, poznaj znajomych, ćwicz z nami: Fitness & Bieganie